20 lipca Park Natalka w Kijowie ponownie ożył w oparciu o bajkę. Ale tym razem na nową skalę, z jeszcze większą kreatywnością i nieprzewidywalną pogodą. Impreza charytatywna „Alicja w Krainie Czarów 2.0”, zorganizowana przez Fundację „Anioły Kucyków” przy wsparciu Obwodowej Administracji Państwowej w Obołoniu, była kontynuacją pierwszej wzruszającej historii, ale z jasnymi aktualizacjami. A zespół V.O.G DOG SALON, podobnie jak poprzednim razem, stał się jego ważną częścią – pomimo ulew, wątpliwości i kałuż. Tym razem – jeszcze silniejszy.

Deszcz. Padało. Ale wydarzenie i tak się odbyło

Pogoda zrobiła prawdziwą furorę – zaczęło padać wcześnie rano i trzykrotnie zasypało organizatorów ulewą. Zamiast spokojnych przygotowań było ciągłe bieganie między parasolami i namiotami. „Przyjechaliśmy o 16:00, wciąż padało i do ostatniej chwili wątpiłem, czy uda nam się wstać i pracować. I czy psy przyjdą? Byliśmy gotowi, ale potrzebowaliśmy kogoś, z kim moglibyśmy stworzyć to piękno” – wspomina dyrektor V.O.G DOG SALON.

Ale zdarzył się cud: bliżej godziny 17:00 niebo trochę się rozjaśniło i salon na świeżym powietrzu ożył. Zespół groomerów rozłożył 4 miejsca pracy, ponieważ tym razem przybyło 7 mistrzów. Więcej rąk – więcej możliwości. I jeszcze więcej miłości dla każdego Kucyka.

Mapa, zadania

Tym razem organizatorzy postanowili dodać jeszcze więcej interaktywności. Każdy odwiedzający otrzymał specjalną mapę z czterema strefami. Każda strefa miała własny kolor znacznika, własne symbole i… własną minimalną kwotę darowizny. Osoba, która zaliczyła wszystkie cztery lokalizacje z różnokolorowymi znacznikami, mogła wziąć udział w finałowym losowaniu upominków. To był prawdziwy quest z dobrocią na każdym kroku.

Upominki dla uczestników były hojne: od kosmetyków i gadżetów BURBUR po certyfikaty na usługi w sieci salonów groomerskich V.O.G DOG SALON. A ci, którzy wzięli udział w kreatywnej pielęgnacji, otrzymali z naszych rąk dodatkowe niespodzianki.

Kolorowe kucyki, cyrkonie i brokatowe tatuaże

Zorganizowaliśmy prawdziwy pokaz piękności dla psów. W strefie pielęgnacji panował duży ruch: farbowano ogony produktami premium, które łatwo się zmywają; używano kolorowych kredek do włosów; nakładano brokatowe tatuaże; przyklejano cyrkonie; wiązano warkocze i kokardy; a nawet lakierowano paznokcie – tak, mieliśmy prawdziwe lakiery dla psów! Wszystko odbywało się bezpiecznie, z miłością i brokatem.

Historia każdego zwierzaka, który przeszedł przez nasze ręce, była wyjątkowa. Ale jedna symboliczna para jest niezapomniana: Ksenia Syla, nasza groomerka, była ze swoimi dwoma psami, Ayą i Zlatą. Oba ogony trafiły do niej w szczególny sposób: Aya pochodziła ze schroniska, a Zlata wzięła po jednym z kursów mistrzowskich. Te zwierzęta dosłownie zafascynowały wszystkich. Tego wieczoru stały się symbolem czułości, zaufania i piękna.

Poznaj gwiazdy, uliczne podwieczorki i odciski łap na dłoniach

W wydarzeniu wzięli również udział znani goście. Aktor Alexander Popov dołączył do wydarzenia, odbył szczerą rozmowę z odwiedzającymi i podzielił się swoją miłością do zwierząt. Kolejną niespodzianką był piosenkarz Dmitry Sysoev, zwycięzca Star Factory. Pomimo deszczu, wykonał on piosenkę pod koniec, dzięki czemu zakończenie wieczoru było emocjonalne i inspirujące. „Deszcz nie przeszkadzał mi pod koniec. Wręcz przeciwnie, sprawił, że wszystko było jeszcze bardziej fantastyczne”, wspominają stajenni.

Oprócz pielęgnacji były też inne strefy: strefy fotograficzne z kostiumami, wegańskie ciasteczka, ogniska i przestrzeń, w której każdy mógł zostawić odcisk dłoni obok łapy swojego zwierzaka. Bardzo podobała nam się ta sztuka – to wspomnienie uchwycone farbą, które zachowuje ciepło chwili.

Karina Babko: „Szczeniak corgi i buldog – to był mój dzień”

Karina Babko, top groomer w V.O.G DOG SALON, nie kryła wzruszenia. „Impreza charytatywna to fajna sprawa! Pogoda dodała jej uroku. Bardzo miło było zobaczyć, jak ludzie chętnie przekazują darowizny na rzecz zwierząt, które miały mniej szczęścia w życiu i sprawiają, że ich ogony są jeszcze bardziej atrakcyjne” – mówi. Najbardziej pamiętnym momentem było spotkanie corgi i buldoga francuskiego, które bawiły się razem, biegały po kałużach i sprawiały publiczności prawdziwą radość.

Karina była pod wrażeniem tego, jak właściciele zwierząt byli gotowi na eksperymenty: „Odeszli od standardów, zaczęli malować na jaskrawe kolory, dodawać brokat, cyrkonie, kokardki. Atmosfera była inspirująca. Przeżywałam wiele pozytywnych emocji, obserwując, jak zwierzęta przeżywają te chwile”. I to prawda: w każdym ruchu, w każdym dotyku można było wyczuć szczerość, troskę i miłość.

V.O.G DOG SALON: nie tylko salon, ale zespół, który czyni dobro

Nasz zespół składa się z ludzi, którzy nie bali się przyjść w deszczu, przygotowali 4 miejsca pracy bez zwykłych warunków, pracowali na zewnątrz bez wody, ale z niesamowitymi wynikami. Malowaliśmy, dekorowaliśmy, przytulaliśmy, doradzaliśmy, konsultowaliśmy, dawaliśmy i otrzymywaliśmy ciepło od każdego gościa.

W dniu Alicji w Krainie Czarów 2.0 po raz kolejny przekonaliśmy się, że to, co robimy, naprawdę ma znaczenie. Więcej ludzi, więcej kreatywności, więcej dobra. A każda kropla deszczu nie przeszkodziła nam, ale stała się częścią wspaniałej bajki, którą razem stworzyliśmy.

Podobnie jak poprzednim razem, głównym celem wydarzenia było zebranie funduszy na budowę wybiegów dla zwierząt uratowanych z obszarów pierwszej linii frontu. A każda przekazana hrywna to kolejny krok w kierunku spokojnego życia tych, które już ucierpiały.

Zespół V.O.G DOG SALON dziękuje wszystkim, którzy byli z nami w ten deszczowy, jasny, magiczny dzień. Szczególnie organizatorom – Fundacji Charytatywnej Angels of Tails!

Do zobaczenia w Dyvokrai i w salonach naszej sieci!!!!

Oprócz zwierząt nasz groomer przyciemniał również animatorów imprezy 😊